Rekordowo wysokie temperatury na Antarktydzie

Antarktyda jest bez wątpienia najzimniejszym kontynentem na Ziemi. Im dalej od wybrzeża, tym zimniej – najlepszym przykładem będzie położona w głębi Antarktydy Wschodniej rosyjska stacja Wostok. Średnia temperatura roczna w jej okolicach wynosi około -33°C, tutaj też zanotowano najniższa temperaturę w historii pomiarów – 21 lipca 1983 roku termometry wskazały -89,3°C. Przyczyny tak niskich temperatur są różne: szerokość geograficzna, mała wilgotność powietrza, duża wysokość bezwzględna, odbijanie promieni słonecznych przez pokrywę lodową.

Zdj.1.: – Panoramiczne zdjęcie stacji Wostok. Źródło: Wikimedia Commons

Antarktyda jest również kontynentem niezwykle wrażliwym na zmiany klimatu, dlatego  świat powinien z dużym niepokojem przyglądać się występującym tam zjawiskom. Tymczasem pierwsze miesiące 2020 roku przyniosły na najbardziej wysuniętym na południe kontynencie rekordowo wysokie temperatury. Na wyspie Seymour, gdzie mieści się argentyńska stacja badawcza Marambio, 9 lutego zanotowano 20,75°C. Średnia temperatura na wyspie to -1,5°C latem i -15°C zimą.

Zdj. 2.: Zdjęcie Południowych Szetlandów, w okolicy wyspy Seymour. © Johan Ordonez, AFP

Światowa Organizacja Meteorologiczna podaje, że Półwysep Antarktyczny, gdzie mieście się wyspa Seymour, jest jednym z regionów Ziemi, gdzie ocieplenie postępuje najszybciej. Według danych średnia temperatura wzrosła tam o 3°C na przestrzeni ostatnich pięćdziesięciu lat. Tak szybkie i duże wzrosty mogą doprowadzić do katastrofalnych następstw. Oprócz zwiększonego tempa topnienia pokrywy lodowej, wysokie temperatury na Antarktydzie mogą przyczynić się do odrywania się coraz większych lodowców – w lutym od Pine Island w Antarktydzie Zachodniej oderwała się góra lodowa o powierzchni Malty.

Zdj. 3.: Photo by Cassie Matias on Unsplash

Jeżeli w okolicach Antarktydy dalej będzie tak ciepło, topnieć będzie coraz więcej lodu, co może doprowadzić do podniesienia się poziomu mórz o co najmniej trzy metry. Wysokie temperatury mogę też w negatywny sposób wpłynąć na antarktyczną faunę i florę, pośród których bardzo dużą część stanowią gatunki niewystępujące nigdzie indziej na świecie.